|
Do stołu siądź z nami też, Gdy z nagosrebrnych czaszek, Do stołu siądź z nami też, Spijać będziemy miód.
Potem, półnagim tancerkom Maski zedrzemy precz, By starzec karcący z oddali Szalonych oczu znał Czerń, czerwień i łzę.
Aniele, sprowadź mi diabła, Kurtynę odsłonić już czas. Ten zew z jaskini donośny. A ja nie gotowym wciąż.
Balansować nudno, a skrzydła Błękit krępuje i tnie. Pomnik mi wznoszą wspaniały, Choć tylko połowę wiem.
Ja taki teatr mieć chcę, Bym gdy dopali się płomień Klękając na węglach w bojaźni, I tańcząc na węglach radośnie Spowiadać się mógł nam trzem.
|